Wysokościomierz

Niezastąpiona pomoc w orientacji, na jakim pułapie się znajdujemy. Można go zainstalować w postaci aplikacji na telefon. Większość tego typu wysokościomierzy działa nawet, gdy brakuje zasięgu, zbierając dane satelitarne. Okazuje się, że te są bardziej rzetelne, niż dane z GPS telefonu.

Mapy panoramiczne

Idealny sposób na zapoznanie najmłodszych tatromaniaków z terenem, w który się wybieramy. Takie "trójwymiarowe" mapy dużo lepiej działają na dziecięcą wyobraźnię, niż tradycyjna dorosła mapa.

Opisane panoramy

W formie pliku na telefonie lub wydruku na kartce. Warto zapoznawać dzieci ze szczytami, które je otaczają. Bynajmniej, nie chodzi o to, by dziecko recytowało szczegółowo topografię, ale poznawanie kluczowych dolin, masywów, grani daje szansę dziecku na wyobrażenie sobie, jak w ogóle te nasze Tatry wyglądają. Spory wybór opisanych panoram znajdziecie u Tatromaniaka i w serwisie GóryDlaCiebie.pl.

Lornetka

Wraz z opisaną panoramą to idealnie dobrana para. Niewielkich rozmiarów lornetka nie zabierze wiele miejsca w plecaku, a frajda z obserwacji może was zaskoczyć. Podglądać możecie przecież nie tylko formacje skalne, ale również rozgwizdanego świstaka lub zdobywców szczytu w oddali.

Rękawiczki na łańcuchy

Nie musicie inwestować w profesjonalne rękawiczki wspinaczkowe, dobrze sprawdzą się takie do parków linowych lub rowerowe z gumowym podbiciem. Dzięki nim dziecko będzie miało pewniejszy chwyt na śliskim łańcuchu, a jednocześnie dłonie bedą chronione przed otarciami.

Chustki/buffy

Cienka sportowa chustka to gadżet wielozadaniowy. Przyda się w upał do ochrony przed słońcem, przy silnym wietrze ochroni uszy. Można jej używać również jako komina na szyję, a podczas nieznośnych upałów schładzać się, zwilżając chustki lodowatą wodą ze strumienia.

Odpinane nogawki

Wiele modeli spodni trekkingowych wyposażonych jest w odpinane nogawki, warto w takie spodenki zainwestować również w przypadku dziecka. Przekształcenie długich spodni w krótkie zajmie wam kilka sekund.

Tabletki uzdatniające

Bidon z filtrem węglowym będzie idealny, gdy obawiacie się pić wodę wprost ze strumienia. A taki strumień może okazać się wybawieniem w upalne dni, jeśli zabraknie wody w butelkach. Dostępne są też tabletki uzdatniające, substancja zawarta w tabletkach zabija bakterie, groźne wirusy, grzyby i pasożyty.

Wycieczka na zachód słońca

Na szlak nie zawsze musimy wyruszać o świcie. Na krótkie wycieczki wybieramy się czasem "po obiedzie" i dzięki temu możemy podziwiać Tatry o zachodzie słońca, gdy na szlakach nie ma już tłumów. Piękne widoki można upolować np. z Nosala lub Kopieńca, z których zdążycie wrócić przed zmierzchem. Natrojowo popołudniową porą jest też na łatwodostępnych Przysłopie Miętusim i Rusinowej Polanie.

Dorosła kurtka przecideszczowa

Nasze przełomowe odkrycie. Przeciwdeszczową ochronę idealnie zapewni dziecku dorosła męska kurtka przeciwdeszczowa, dzięki której zapakujemy dziecko w kurtkę w całości razem z plecakiem, a ponadto taki "płaszcz" sięga do kolan i chroni spodnie przez zamoczeniem. Obszerny kaptur to również przydatna przeciwdeszczowa ochrona. Jedynie rękawy wymagają podwinięcia. Dużo bardziej skuteczne i trwałe rozwiązanie niż zwykły foliowy płaszcz, a jednocześnie chroni większą "powierzchnię" niż przeciwdeszczowa kurtka dziecięca.

Podział trasy na odcinki

Stosujemy zawsze w przypadku większych wypraw, gdy do pokonania jednego dnia jest np. 1200 m przewyższenia do góry. Sprawdzamy, jakie pułapy wysokości mamy w kolejnych miejscach na trasie i to do tych miejsc odliczamy pozostałą wysokość do pokonania. To samo dotyczy czasu przejścia. Demotywująca będzie świadomość, że mamy przed sobą jeszcze 5 godzin na sam szczyt, za to otuchy dodaje myśl, że do następnej przełęczy pozostało 45 minut i 150m w górę. Taki podział trasy działa wyjątkowo mobilizująco na najmłodszych tatromaniaków.

Jabłuszka |zima|

Idealny pomysł, by skrócić i uprzyjemnić powrót z zimowego szlaku. Plastikowe jabłuszko do zjazdów na śniegu wystarczy przytroczyć do plecaka, a nudna dolinna trasa w dół zamieni się w zimową frajdę. Pamiętamy oczywiście o bezpieczeństwie i zjeżdżamy wyłącznie tam, gdzie nie wpadniemy na ludzi lub w przepaść poza szlakiem. Świetne zjazdy można uskutecznić np. z Murowańca czarnym szlakiem do Brzezin!

Nocny trekking |zima|

To wyjątkowa przygoda. Ponieważ zimą nie obowiązuje zakaz poruszania się po szlakach nocą, możecie skorzystać z tej sposobności i wybrać się na nocleg do schroniska po zmroku. Mam na myśli proste, bezpieczne szlaki, jak Dolina Kościeliska czy też Chochołowska. Jeśli pogoda dopisze, widok rozgwieżdżonego nieba zrobi na dzieciakach ogromne wrażenie.

Zjazd kolejką

Zjazd kolejką z Kasprowego wykorzystaliśmy podczas zimowej wyprawy na Kasprowy właśnie, aby zaoszczędzić siły na następne dni. Kolejka daje możliwość znaczącego wydłużenia szlaku i np. wybranie się latem na Kopę Kondracką, lub w przypadku starszaków - na wszystkie Czerwone Wierchy, następnie przejście granią Suchych Wierchów do Kasprowego. A to właśnie zejścia w przypadku dzieci potrafią dłużyć im się niemiłosiernie.

Kabanosy

Okazuje się, że kanapki jako prowiant na zimową wyprawę nie sprawdzają się najlepiej, ponieważ najzwyczajniej potrafią zamarznąć. Kabanosy zostały przez nas przetestowane - nie zamarzają! Z kolei latem - dają radę upałowi, więc nie ma obawy, że się zepsują.

Na czym tu spocząć

Na szlaku podczas zimowych eskapad, to rzeczywiście istotny element wyposażenia. Latem przecież można usiąść gdzie bądź, choć najczęściej używamy do tego celu kurtek przeciwdeszczowych. A zimą? Co tu zrobić, by nie taszczyć dodatkowo np. karimaty? Wykorzystujemy zapasowy puchowy bezrękawnik - miękko i wodoodpornie. Oczywiście, taki ciepły bezrękawnik zabieramy przede wszystkim po to, by mieć w zapasie dodatkową docieplającą wastwę w przypadku nagłego ochłodzenia. Ale, gdy nie jest do tego wykorzystany, może posłużyć za wygodną karimatę.

Słone przekąski

Nie zapomnijcie o nich, pakując prowiant. Zazwyczaj najbardziej intuicyjnym pomysłem na przekąski są batony wszelkiego rodzaju, czekolada etc. Zapewniają bowiem szybką porcję cukrów prostych i świetnie, ale... Po kolejnym batonie mamy już serdecznie dość słodkości. Wtedy z odsieczą przychodzą słone przekąski, np. paluszki, orzeszki, lub... tak, kabanosy!

Termos z herbatą

Obowiązkowo mamy go na wyposażeniu plecaków również latem, co nie jest jakimś oczywistym pomysłem. Za to zapewnia wyjątkowo miły pobyt na zdobytym szczycie, gdy możemy zamiast wody, czy mdłych izotoników popić kanapki pyszną herbatką z cytryną i sokiem malinowym.

Dołącz do nas na FB i Insta